|
Jak dla mnie przy tych cenach zapełnienie 18 000 na każdym meczu jest nieosiągalne. Nie mówiąc już nawet o 34 000. Wielu ludzi powołuje się się na ceny w Warszawie i Poznaniu, ale trzeba też zwrócić uwagę na parę rzeczy :
- zarobki w Warszawie, a nas to dwie różne sprawy
-jednak Lech w tej LE coś pograł, my od 2 lat Levadie i Karabachy
-w obu miastach JEDEN liczący się klub
-w obu miastach jest INNY KLIMAT DO KIBICOWANIA, już to widzę jak na stadion będą waliły matki z dziećmi,
a we wszystkich mediach huczy, że się u nas jebią widłami i maczetami
Ja karnet kupię, Wy kupicie, ale 18 000 nie zapełnimy (chyba, że na Lechu).
Skąd w ogóle przekonanie, że pod względem potencjału możemy się równać z Legią, gdzie kibicuje im cała Warszawa (1,7 mln) i prawie całe Mazowieckie, albo z Lechem, którym jara się cała Wielkopolska. Za to my w 800 tysięcznym mieście mamy 3 kluby, na ulicach permanentną wojnę i trupy, o których szeroko informują media, a województwo dzieli się na kluby prowiślackie i prożydowskie, z tym, że większość ma swój klub i chodzi na swoje mecze. Nie wspomnę nawet o wynalazkach takich jak Małopolska Gieksa, czy Widzewska Brygada Południe.
Ale nie zamiast jakiejś akcji propagandowej, lepiej przyjebać ceny jak na Lecha i czekać na pełny stadion.
Ostatnio edytowane przez SkMk : 10.02.2011 o godz. 09:36.
W życiu ważne są tylko chwile...
|