For_FuN_ napisał(a):

|
Matko Boska. Mowilem w kontekscie EURO2012, gdzie w grupie bedziemy mieli 2 potegi swiatowe, do ktorych Norwegom "troche" brakuje(i to delikatnie mowiac). Po drugie, ty chyba widzisz roznice miedzy turniejem(typu MS i ME), a meczami towarzyskimi czy eliminacjami do danej imprezy? Przeciez to zupelnie inna bajka. Rozumiem, ze jestes zakochany w Smudzie, ale troche zdrowego rozsadku...gdzie Norwegia, a gdzie Hiszpania, Niemcy, Wlochy, Anglia czy Francja? Nie przypominam sobie znaczacych sukcesow naszych dzisiejszych rywali w ostatnich wielkich imprezach(nie grali ani na EURO2008, ani na MS2010).
|
Gra się tak, jak pozwala przeciwnik. Norwegia aktualnie prezentuje taki poziom gry defensywnej, że nawet Francuzi czy Włosi mogą im tego pozazdrościć. A jeśli wygrają z Danią w marcu, to już jedną nogą będą w Polsce i Ukrainie w 2012 roku - z racji takiej, iż będziemy losowani z pierwszego koszyka, Norwegowie są dla nas realnym przeciwnikiem w kontekście tego turnieju.
To chyba Twoje uwielbienie dla Smudy musi być duże, jeśli wierzysz w to, że w obecnym stanie naszej piłki jest szansa, aby on (czy ktokolwiek inny) w ciągu roku wyciągnął nas do poziomu Hiszpanii, Niemiec, Włoch, Anglii czy Francji tak, żebyśmy byli dla nich równorzędnym rywalem?
Nie, cuda się zdarzają bardzo rzadko, my mamy powalczyć z numerami 3 i 4 w naszej grupie o wyjście z niej, czyli drużynami klasy właśnie Norwegii, Serbii, Chorwacji, Turcji, Szwecji, Danii, Grecji, Portugalii, Rosji czy Czarnogóry, bo Czarnogórcy też są blisko wywalczenia awansu już w niedługiej przyszłości. To są nasi potencjali rywale z którymi możemy powalczyć, chyba nikt o zdrowym rozumie nie oczekuje od naszych aktualnych reprezentantów pokonywania na mistrzostwach w fazie pucharowej Hiszpanii, Holandii, czy Niemiec. Oczywiście na fali atmosfery mistrzostw, szalonego dopingu na trybunach, przy naszym dobrym przygotowaniu szczególnie fizycznym do turnieju jest to w jakimś tam stopniu możliwe, ale bez przesady...Fakty są takie, że bez dobrego losowania jesteśmy na starcie skazani na pożarcie / cud (niepotrzebne skreślić).
A jeśli chodzi o mecze o punkty, to na razie Norwegowie mają komplet zwycięstw, w tym 1:0 z Portugalią, która nomen omen też nie mogła się nijak przebić przez ich mur w defensywie.