Hanys napisał(a):

Grał ambitnie czyli co robił - ta ambicja twoim zdaniem polega na wykopywaniu piłki do przodu?
Było kilka akcji ze Norwegowie mijali glika jak chcieli a ten stał jak drzewo, które zapuściło korzenie głęboko. Jedyne co robił to faulował. Najgorszy zawodnik naszej drużyny - zakała. A jego miejsce w rezerwach ostatniej drużyny ligi włoskiej nie jest przypadkowe.
|
A może Vidic, czy Ferdinand nie wykopują piłki do przodu? Oczywiście, że wykopują bo nie ma lepszej metody na uniknięcie straty gola i i oddalenie zagrożenia od własnej bramki.
Mistrzem zwrotności Glik nigdy nie był i nigdy nie będzie, ale nie zapominajmy, że ten zawodnik jeszcze pół roku temu musiał biegać po polskich żałosnych kurnikach i nie miał kto go tak naprawdę przetestować na wyższym poziomie. W lidze włoskiej zbiera szlify od Ibry, Del Piero, Gilardino, Sneijdera, więc może czegoś się chłopak nauczy chociażby przez te pół roku.
Też sceptycznie podchodziłem do dzisiejszego występu Glika, ale mnie miło zaskoczył. Walczył i nie odstawiał nogi. Bardzo ładnie w drugiej połowei przeczytał akcję, jak lewy pomocnik schodził do linii bramkowej i odegrał piłkę w pole karne. Wyszedł do przodu i przeciął podanie. Brawo.