Marszałek napisał(a):

Widać na niej, jak podczas oficjalnego przywitania na dziedzińcu pałacu w Wilanowie prezydent Fracncji Nicolas Sarkozy moknie w strugach deszczu. Bowiem parasol był tylko jeden. Został rozłożony nad prezydentem Bronisławem Komorowskim oraz kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Wpadka z parasolem nie była jednak jedyną gafą popełnioną podczas spotkania w stolicy. Już po wejściu do pałacu prezydent Komorowski, nie oglądając się na gości, pierwszy usiadł na swoim krześle. Dopiero po chwili uczynił to prezydent Sarkozy, a następnie wyraźnie zmieszana Merkel.
|
Nie zczaiłeś o co poszło, marszałek Komorowski, ups przepraszam prezydent Komorowski, w końcu pojął czym różni się dług publiczny od deficytu budżetowego. Popatrzył w ten czas na szybkość z jaką rośnie dług publiczny Francji(jakieś kilka tys ojro na sekundę) i pomyślał, że nasz dług to pikuś w porównaniu z tym co się dzieje we Francji. Innymi słowy w temacie radzenia sobie z kwestią długu Francja jest za nami jakieś lata świetlne co oczywiście nie najlepiej świadczy o jej przywódcach. Krótko mówiąc takich nieudolnych przywódców można traktować z góry i to zrobił właśnie nasz prezydent. Oczywiście to tłumaczy tylko "skandal" z parasolem
A z innej beczki, dzisiaj właśnie pierwszy raz w tym roku odczułem skutki podniesienia VATu, niedużo wprawdzie no ale przecież mówię tylko o dniu dzisiejszym. PO niech się cieszy tymi 35% poparcia, za kilka miesięcy jak ugrają w jakimś sondażu 20% to będzie cud, pierwszy za czasów Donalda. Co tu dużo mówić, póki jest dobrze(jest kasa w portfelu) to można sobie ludziom wciskać, że ktoś jest oszołomem albo, ktoś jest niemodny, nieeuropejski itp... Jednak gdy braknie kasy to pieprzenie farmazonów(o zielonej wyspie) już nie wystarczy.