Dziennik Polski napisał(a):
|
Paweł był oczywiście ważnym zawodnikiem, ale czasem mieli (bracia) negatywny wpływ na zespół.
|
Ja nie uważałbym, że wszystko powinno spaść na Pawła, bo to wina była działaczy, że osłabiali drużynę, a Paweł widząc to otwarcie krytykował i nie mógł patrzeć na tych grajków, co przychodzili i g*** do gry wnosili.
Takie sugestię dwóch (drugi to Żuraw podczas Cafe Futbol ) najlepszych piłkarzy ostatniego dziesięciolecia daje mnóstwo do myślenia.
Ja będę nadal zdania, że najwięcej drużynie może dać tylko Polak, ponieważ po pierwsze primo nie jest 5 sortem europejskim, po drugie wkłada w grę całe serce, po trzecie primo łatwiej jest się mu wybić (gra w Wiśle odnoszącej sukcesy = 50% gry w reprezentacji).