jova napisał(a):

Czy na tym forum trwa jakiś konkurs na napisanie najbardziej bezsensownego i wypełnionego demagogią posta?
Mogą być gorsi piłkarsko, ale są lepsi, bo klub ich wybrał. Genialne. Rozumiem, że decyzje Maaskanta to dogmaty, z którymi nie należy polemizować?
Bardzo podoba mi się ta sugestia, że sprzedajemy zawodników, bo nie byli "w stanie dostosować się do koniecznych zmian zachodzących w strategi, w taktyce, w pracy na treningach". Dobrze wiedzieć, że nie chodziło o pieniądze.
|
Jova,- demagogia współcześnie oznacza kłamanie na rzecz wygranej w wyborach lub schlebianie wyborcom, np. rozdawanie kiełbasek. Za demagogię uważane są kłamstwa, składanie popularnych i efektownych, ale nie dających się spełnić obietnic (populizm) albo składanie obietnic bez intencji ich realizacji, schlebianie masom, szukanie kozła ofiarnego, stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Jesli chodzi o mój post (jak i 99% innych na tym forum) to pasuje tylko ostatnia część:
stosowanie nielogicznych, ale przekonujących argumentów.
Cieszę się, że uznałes moje argumenty za przekonujące...

choć nie wskazałeś braku w nich logiki.
To, że piszę iż
sprzedajemy zawodników, bo nie byli "w stanie dostosować się do koniecznych zmian zachodzących w strategi, w taktyce, w pracy na treningach". a nie dlatego, że chodziło pieniądze jest oczywiście uproszczeniem.
Sprzedajemy dla pieniędzy, ale w ramach pewnej (chyba jednak naprawdę ) przemyślanej przebudowy.
Posłużę sie przykładem, który być może doprowadzi Cię do bialej gorączki, bo będzie w nim mowa o nielubianym przez Ciebie Danie Petrescu.
Kiedy zatrudniło go Urziceni, Dan po pierwszym półroczu (przyszedł tam na jesieni) zaczął robic dokładnie to samo, co Maaskant robi dzisiaj.
Za namową Dana właściciel sprzedawał stosunkowo dobrych, często przepłacanych piłkarzy, którzy nie pasowali do jego koncepcji (
nie byli w stanie dostosowac się do koniecznych zmian zachodzących w strategi, w taktyce, w pracy na treningach).
Klub zaczął sprowadzac piłkarzy reprezentujących pewne minimum wyszkolenia technicznego i taktycznego oraz chęci do ciężkiej pracy.
Swego czasu zamieściłem nawet tu na forum tłumaczenie wywiadu z Danem, w którym wyjasniał jak to robił, gdy wszyscy byli w szoku po zdobyciu przez Unireę mistrzostwa Rumunii i niezłych wynikach w LM.
Sprowadzeni piłkarze nie byli wcale pojedynczo lepsi od każdego ze sprzedanych. Żaden z nich, gdyby wprowadzono go do poprzedniej drużyny, jako nowy, pojedynczy element zastępujący jeden pojedynczy element, nie zrobiłby różnicy.
Róznicę zrobiło całościowe przebudowanie zespołu nie pod kątem indywidualnych umięjętności. Nie sprowadzano najlepszych napastników, najlepszego bramkarza, najlepszych stoperów, ale napastników odpowiadajacych style gry i charakterem Danowi, bramkarza, który spełnial kryteria podane przez Dana, stoperów, którzy mieli grać nie najlepiej na świecie, ale tak jak chciał Dan żeby grali.
Efektem była drużyna, która w najlepszym swoim okresie taktycznie biła na glowę wszystkie ówczesne najlepsze drużyny rumuńskie, choć odstawała od nich (na minus) gwiazdorstwem, zarobkami, indywidualnymi umiejętnościami. Natomiast przewyższała je zaangażowaniem, żelazną dyscyplina taktyczną, ilością realizowanych schematów w obronie i ataku, umiejętnością gry w różnych ustawieniach przy różnych warunkach.
Ja, mam nadzieję, że to samo dzieje sie teraz przez Maaskanta i Stana w Wiśle. Że sprzedani (dla pieniędzy i owszem) tacy piłkarze jak Brożkowie czy (chyba jednak bez pieniędzy) Pawełek ustąpili w ten sposób miejsca tym, którzy wiedzą o co w piłce chodzi.
A propos Pawełka. Pytasz:
Jak postrzegacie transfer Pawełka? Jako pozbycie się wypalonego zawodnika nie pasującego do wizji trenera?
To chyba jednak nie był transfer? Umowa wygasła. Byc moze Pawelek pasował do wizji Maaskanta, byc może nie. Tego nie wiem. Być może Boruc tez do niej pasował, ale powody że Boruc nie gra w Wisle i Pawełek nie gra w Wisle są chyba zbliżone... pieniądze