Jazon napisał(a):

O tym się wie, ale czasem z powodu chorobliwej megalomani widocznie można zapomnieć o takich właśnie oczywistych sprawach.
Poznaniacy chcieli mieć mega-efekciarski stadion, więc wywalili tego jak już ktoś nazwał gigantycznego grzyba z największą w Europie kratownicą, zamykając cyrkulację powietrza i ograniczając dostęp promieni słonecznych.
Sztuczna murawa to jest jakieś rozwiązanie, ale to będzie już ostateczne przypieczętowanie kompletnej porażki, jaką jest ten obiekt. Piłka nożna (nie mówię o jakichś odmianach halowych czy "osiedlowych") była jest i będzie dyscypliną rozgrywaną na trawie, a sztuczna nawierzchnia to rozwiązanie poślednie.
|
a moze poprostu pozaniacy pozazdroscili tworcom Wembley gdzie murawa od 2007 roku zostala wymieniona juz 10 razy ( do pobicia rekordu brakuje juz niewiele). ja widze w tym globalny problem gdzie mimo pewnych wyliczen natury nie da sie oszukac.