ponury napisał(a):

Orhan Pamuk - nazywam się czerwień - gruba, ciężka, niewygodna. A jeśli chodzi o treść - świetna ;-)
Trochę kryminał, trochę miłości (denerwującej), genialna konstrukcja.
Pierwszoosobowa narracja, z tym, że w każdym rozdziale kto inny opowiada historie, raz trup, raz morderca, raz pies... Warto.
|
Kupiłem ją juz dawno z myslą o przeczytaniu na wakacjach. Nie udało się, ale po opisie czuję się zachęcony. Dzieki, zabieram się za nią w weekend.