|
witajcie
ja też nie pisałem bardzo długo, szczególnie nie chciało mi się na początku okienka kiedy dzieci neostrady zaczęły żądać zwolnienia Stana za to że nie było transferów na 1 dzień przygotowań. Okienko się jeszcze nie skończyło, ale że jest już mało prawdopodobne zakontraktowanie kogoś przed sezonem można je powoli podsumowywać.
Przyznam że po tym okienku zaczynam być niepoprawnym optymistą jeśli chodzi o najbliższe 2-3 sezony. I nie chodzi mi tylko o poszczególnych zawodników, to który zaskoczy, czy mamy skład, etc. Najważniejsze z tego okienka zapamiętam to że po raz pierwszy od ponad 10 lat (tak, tak) trener i dyrektor sportowy:
- współpracują ze sobą i nie ma między nimi konfliktów o zawodników czy kompetencje, sprzecznych interesów, etc.
- rozumieją na których pozycjach i do jakiej koncepcji potrzebują zawodników
- potrafią wyszukać na rynku zawodników którzy te charakterystyki spełniają
- przekonać ich do gry w Wiśle i przeprowadzić sprawne negocjacje nawet w sytuacji gdy klub sprzedający zawodnika stwarza problemy.
- zrobić to wszystko za godziwe pieniądze, nie nadwyrężając finansów klubu
Przypominać nie trzeba, żaden z tych punktów nie był w ostatnich latach spełniony...Nie wiem czy któryś z nowych nabytków nie okaże się rozczarowaniem. Na pierwszy rzut oka każdy, poza Sziwakowem przekonuje do siebie i powinien się w pierwszym składzie mieścić z palcem w d. Tak, oczywiście, do tego żeby cały skład stanowili zawodnicy na zadowalającym nas poziomie trochę jeszcze brakuje. Tak, nawet te 5 transferów to razem z letnimi de facto wymiana składu po kompletnym eksodusie dotychczasowych gwiazd i gwiazdeczek. Ale nie przypominam sobie żadnego okienka w historii Wisły poza hurtowym kupowaniem przy przyjściu Cupiała w którym przyszłoby do nas kilku zawodników tej klasy. Na miłość boską, kupiliśmy obrońcę czołowego klubu eredivisie i byłego reprezentanta Holandii. Nawet jeśli nie wypali, czy komukolwiek się śniło że w zimie będziemy sprowadzali piłkarzy o takich dokonaniach? Jeśli nie wypali Kew czy Maor, można przypuszczać że Staszek będzie w stanie sprawdzić za rozsądne pieniądze następnych takich zawodników. A potem następnych. Aż do skutku, kiedy zobaczy ich grających w Lidze Mistrzów.
Do wszystkich którzy narzekają że nie wydaliśmy więcej pieniędzy i którzy chcieliby kupować zawodników za 1mln ojro. Słuchajcie dzieci. Kariery w handlu albo na giełdzie byście nie zrobili. Jak będziemy mieć budżet na 80-100 mln złotych to będziemy mogli przeznaczać tyle na transfer bo to będzie np. 5% rocznego budżetu. Nie sztuka kupić drogo. Można było kupować domy i akcje w 2007 roku na górce tylko po co? Nie sztuka kupić drogo. Sztuka kupić tanio to, czego się chce i potrzebuje. Myśmy znaleźli Błaszczykowskiego za czapkę gruszek, Lech za małe pieniądze kupował Lewandowskiego czy Peszkę, Borussia za 300k euro (tak, tak) kupowała Kagawę. Nie sztuka szastać kasą. Szczególnie nie swoją.
Do tych którzy twierdzą że jeszcze paru zawodników powinniśmy kupić w tym okienku. Wyluzujcie. Maaskant dobrze wie, że potrzebny mu dobry lewy obrońca. On to widzi lepiej od was. Zrozumcie że już w lecie była rewolucja, Robert ledwo ledwo te klocki w sezonie poskładał żeby jako tako funkcjonowały. W tej chwili przychodzi do nas 5 zawodników w tym 4 na pewno do pierwszego składu. Dajcie im się zgrać do cholery, niech w końcu zobaczymy drużynę na boisku.
|