|
Powiem brutalnie - nic mnie nie obchodzi jak gra reprezentacja, kto tam aktualnie kopie się po czole, tudzież komu wyszedł "strzał życia" w środek bramki, tylko że akuratnie bramkarz był myślami przy wieczornych melanżach i wpadło.
Polecam taką samą postawę kibicom Wisły. Tak jak z TVNem - nie oglądam. W żadnym wypadku nie chodzić na mecze reprezentacji, każda złotówka dana PZPN-owi to gwoździk do trumny z napisem "polski futbol".
Poza tym jak można podniecać się czy zagra Plizga, Pawłowski, Nowak czy Kikut? Kim oni ....a są?
Z całością współgra półgówkowaty trener bez matury, elementarnej znajomości języków obcych z zerowym obyciem międzynarodowym, od którego chamstwem i przaśnością bije na kilometr. Telewizja publiczna nie powinna emitować takiego gówna, jak to wczoraj - oceniam po komentarzach bo sam nie oglądałem.
Prasa nie powinna pisać o nowych pomysłach Dyzmy, sprowadzaniu Perquisów, Arboledów czy innych obocokrajowców do reprezentacji. Niech sobie grają, kogo to obchodzi.
Ciszej nad tą trumną.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|