PANDEM0NIUM napisał(a):

Nie to żebym marudził ale tam grał Mariusz Jop.
|
Ale grał krótko i w bardzo przeciętnym klubie gdzie przychodziło na mecze po 1000 kibiców i wielu dobrych zawodników wolało grać w innych zespołach. W ogóle to całe FK Moskwa było sporym fenomenem jak na ligę rosyjską. To było coś w stylu Odry Wodzisław. Odra też miała czasami sezony że walczyła o puchary. Tom Tomsk to drużyna na pewno solidniejsza niż FK Moskwa.
Poza tym Jop, ze względu na nazwisko był zawsze na ustach całej Rosji, a w końcu i tak się na nim poznali i grzał przez długi czas ławę. Estończyk był podstawowym zawodnikiem przyzwoitego klubu.