regan napisał(a):

|
Frankowski jakby był takim kotem, to by najpierw nastrzelał tam gdzie najpierw grał zanim przyszedł do Wisły,(a zapomniałem ze w takim wypadku nie przyszedł by do słabej Wisły) a potem w Hiszpanii w drugiej lidze i Anglii zanim wrócił do Jagiellonii. Tak samo Kosowski, ktory byl u nas bogiem przez pół roku jak wrócił, a wczesniej nie wąchał piłki w słabym klubie budnesligi a we Włoszech tez nic wielkiego nie pokazał. Tak samo Dolha, ktory byl u nas najlepszym bramkarzem dekady siedzi na ławie w Bukareszcie, dalej mam wymieniać? Twoje rozumowanie jest na zasadzie zmanierowanego, rozpieszczonego dzieciaka. My mamy kupić piłkarza, który będzie dla nas wzmocnieniem, na nasze możliwości. Wiem, żebyś chciał zeby do nas trafiali czołowi piłkarze Chelsea, Realu, Bayernu, ale to jest niemożliwe i podejżewam, ze za swojego zycia jeszcze tego nie doczekamy. Nas stać na piłkarzy którzy siedzą na ławkach w Rosji, Hollandii, grają i są gwiazdą w sredniaku Izraelskim, czy czasem w czołowym klubie z bałkanów oprócz Grecji. Na innych nas nie stać więc nie pisz, o niesamowitości, bo takich piłkarzy długo jeszcze nie będziemy mieć... bedziemy mieli sredniaków, ktorzy raz będą wnosić cos do drużyny raz będa niewypałem z róznych powodów... Jak tobie to nie pasuje to zawsze mozesz kibicować Barcelonie...
|
Powtarzam. Porozmawiamy w połowie ligi. Ile goli ma Genkow, asyst Melikson, miażdązych odbiorów Jaliens i wspaniałej gry Sivakov. Bo póki co jest 50 na 50.