Wyświetl pojedynczy post
Greeg
Senior Member
 
Od: 12.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43246
Stary 06.02.2011, 18:48
westersyl napisał(a):Wyświetl post
Od tego między innymi jest ten teamt aby wyrażać swoją opnie na teamt pozyskanych zawodników, nie muisz się z tym zgadzać co napisałem na temat Maora.
Uważam, że moja wiedza na temat piłki nożnej i tego zawodnika jest wystarczająca aby stwierdzić, że jest to zawodnika z umiejętnościami wystarczającymi aby być czołowym zawodnikiem tej ligi. Jeśli moja opinia stanowi dla Ciebie problem to zmień forum, lub kliknij przycisk "ignoruj" nie będziesz musiał tego czytać.

Zależy kto co dostrzega oglądając dany mecz, zlepek akcji itp, jednym wystarczy wpadająca piłki do siatki jak w przypadku Beto drudzy zaczynają od doszukiwania się premedytacji w zagraniach wyszukują szczegóły, patrzą na zachowania obrońców itp.
Czasami zawodnika nie trzeba oglądać w 10 meczach, wystarczy nawet 1, mając na uwadze poziom drużyny w przypadku Melikosna można być nawet na "tak" widząc sposób w jaki Melikson prowadzi piłkę. Chociażby, nie wiem czy dostrzelicie to że Melikson szuka już jednym okiem napastnika/kolegi z drużyny jeszcze przed tym jak dostanie piłkę. 90% zawodnik w Polsce patrzy na piłkę i skupia się na przyjęciu. Generalnie Maor nawet jak drybluję to jego głowa jest w górze. Patryk ma z tym problem, i jeszcze był taki jeden Konrad Gołoś co znał chyba każdą kępkę trawy na swojej stronie.

Ale przecież ja się nie znam, szkoda tylko, że transfer Beto oglądając filmiki określiłem jako skandal, a umiejętności Łobodzińskiego potrafiłem zmieszać z błotem jeszcze za nim do nas trafił. Moja zabawa w scauta na podstawie materiałów video jak na ten moment jest na plus.

W kierunku Genkowa również kierowałem pozytywne słowa dlaczego wtedy nikt tak zażarcie się nie buntował ? Dla wielu osób problem leży gdzie indziej.

Oczywiście, że czasem nie trzeba oglądać zawodnika w wielu meczach, ale zazwyczaj pozwala to uniknąć większości transferowych niewypałów.

Nawet zakładając, że jesteś w stanie ocenić po tym, według mnie bardzo skromnym, materiale umiejętności czysto piłkarskie to granie w Wiśle wymaga czegoś więcej. Problematyczną kwestią pozostaje czy dany zawodnik będzie w stanie sprzedać te swoje umiejętności piłkarskie.

I tutaj już nikt mi nie wmówi, że jest w stanie ocenić charakter zawodnika, siłę jego psychiki, czy też najzwyklejszą umiejętność sprzedania swoich póki co niepotwierdzonych atutów na zielonej murawie.

W przypadku zawodnika z Izraela mamy do czynienia z piłkarzem, który może i brylował w swoim poprzednim zespole, ale nie mamy żadnej gwarancji, że będzie czołową postacią u nas. Oczywiście, w przypadku transferów zawodników tego typu, za takie pieniądze do, nie ukrywajmy tego, drużyny takiej jaką w obecnej chwili jest Wisła zawsze będzie obarczone dużą dozą niepewności.

Tylko, że w tym przypadku mamy do czynienia z piłkarzem, który swoich sił próbował już w lepszych zespołach parokrotnie, z jakim skutkiem to już większość tego forum wie. Co według mnie stanowi pewną, dosyć silną przesłankę wpływającą na ocenę jego transferu.

Oczywiście wszystko zweryfikuje boisko i zielona murawa. Dlatego jak napisałem, śmieszą mnie głosy kreujące tego zawodnika na zbawcę Wisły. Obiektywnie tego nie jest w stanie ocenić nikt z nas na chwilę obecną. Czy jest on predestynowany choćby na granie w podstawowym składzie? Ośmielam się stwierdzić, że w naszej obecnej sytuacji kadrowej tak. Ale czy nie czeka go casus Branco bądź Boukhariego? To też jest prawdopodobne.

Co do pozasportowych czynników wpływających na ocenę tego zawodnika ... Hmm ...

Cóż, jaka jest jego narodowość też już każdy wie i niech każdy sobie sam odpowie na pytanie czy Wisła powinna iść tą drogą. Żeby nie być gołosłownym i nie dać szansy nadgorliwym strażnikom moralności, obrońcom tolerancji i miłośnikom akceptacji powiem jedynie iż marzy mi się aby Wisła wkroczyła na ścieżkę jaką podąża pewien hiszpański klub.

Athletic Bilbao jest bodajże czwartym najbardziej utytułowanym hiszpańskim klubem, opierającym się jedynie na piłkarzach pochodzących z kraju Basków. I mam nadzieję, że dożyję momentu kiedy Wisła choć zacznie wprowadzać szczątki takiego systemu. Wtedy nie będzie problemów z zawodnikami innych nacji, gdyż będą sporadycznym dodatkiem, najlepiej dla chłopaków z małopolski a później znikną całkowicie.
Odpowiedz cytując