|
Jak już zaznaczyłem, że w związku z niepowodzeniem moich starań o jedność kibicowską na Wiśle i stworzenie realnej oraz twórczej współpracy Wiślaków z klubami SA i TS, postanowiłem nie wypowiadać się publicznie w sprawach Wisły, zwłaszcza będąc negowany, zarówno przez SKWK, jak i TWSD. Uzasadniałem już swoją decyzję, abstrakcyjnością wirtualnej bezpłodności w realu, tzw. kibiców internetowych oraz przymusowe zamknięcie się SKWK na wąską grupę kibiców realnie uczestniczących w życiu codziennym klubu. Jest niepodważalną prawdą, że tylko kibice uczestniczący w realnym życiu klubu, mają szansą czynić ten klub na miarę swoich marzeń. Tylko z żywą tkanką kibicowską liczyć się muszą także, decydenci miejscy czy związkowi oraz media.
Żeby nie polemizować sam ze sobą, przejdę więc do konkretu, jednej z moich ostatnich myśli, którą pragnę się podzielić z kibicami mojego klubu.
Moje serce płacze, jak widzę pustkę kibicowską, oczywiście tę zdolną do walki o interesy Wisły Kraków, a nie tą rozwydrzoną w internetowym i bezpłodnym wywyższaniu się jednych kibiców nad drugimi. Tutaj nie ma żadnego sensownego działania, lecz wyłącznie ego-bójcza a nie nawet bratobójcza zadyma niebytów.
Nie rozumiem także, ludzi z SKWK, dlaczego milczą w sprawie hali i stadionu Wisły ? Wiem, że PvD uważa mnie za kretyna i między innymi dlatego podjąłem decyzję o wyciszeniu swojej publicznej aktywności, bo nie można przecież walczyć z wiatrakami, wbrew wszystkim dosłownie. Ale na Boga, kibice Wisły Kraków, nie pozwólcie Wisły zamordować. Stadion w odwrotności do Pasów, przedłużyli nam już do 7 lat budowy i kto wie, jak zakończy się ta sprawa, bo wystarczy, że urzędnicy pasiaści , wygonią Cupiała czynszem i zostanie nam stary i już ośmieszony przez nich, Miętta, aby ratować Wisłę, bo bez Cupiała panowie i panie czy takiego Can-Packu, mimo wierności najwierniejszych, Biała Gwiazda, może szybko stracić na swoim blasku ostatnich lat i oby nikt, a zwłaszcza internetowi idealiści, nie musieli się o tym przekonywać zbyt szybko.
Meritum mojej wypowiedzi dotyczy hali dla Wisły. Jej koszt to 46 mil zł. Wkład własny Wisły w postaci zdobytej dotacji unijnej, to ok. 32 mil zł. Koszt miejskiego wkładu , wynosi więc ok. 15 mil zł, czyli ok. 4 % koniecznych środków na halę w Czyżynach, której koszty wynoszą ok. 360 mil zł. Wobec wszystkich hal dla Cracovii, o kosztach łącznych ok. 100 mil zł, Wiślacki wkład miasta, stanowi ok. 15 % tych miejskich kosztów na hale Cracovii.
Każdy kibic Wisły, wypowiadający się przeciwko hali dla Wisły i dający zezwolenie na kradzież jej dotacji unijnej, wobec przedstawionych powyzej kosztów budowy , tych hal krakowskich, powinien zamilczeć i przestać ubliżać logice jakiejkolwiek, tj. matematycznej i wspólnotowej ( w moich oczach, nie jest kibicem Wisły ). Hala w Czyżynach, jak wynika z powyższych danych, nie jest zagrożona finansowaniem hali Wisły w wysokości raptem 4% wartości hali czyżyńskiej, a zmuszanie Wisły do gry w Czyżynach nie ma sensu z uwagi na różnicę możliwosci Wisły i tej hali. A co jeśli nagle znajdzie się dobroczyńca , inny niż miasto i wybuduje halę Wiśle, wbrew zabiegom miasta ? Miasto nie wyda takowemu dobroczyńcy, zezwolenia na budowę ? Wolne żarty. Najzwyczajniej w świecie hala Wisły nie moze być łączona z halą w Czyżynach, gdyż są to dwa oddzielne interesy, których połączyć się nie da, a jedna, drugiej nie przeszkadza. Czyżyńska hala jest także potrzebna całemu miastu i Wisła nie ma nic przeciwko jej powstaniu, ale nie kosztem hali dla Wisły.
Aby nie pozwolić niszczyć Wisły, klubu wielosekcyjnego, najbardziej zasłużonego od ponad stu lat dla tego miasta i kraju, uważam, że SKWK nie powinno oglądać się na wirtualnych kibiców i podjąć samodzielną walkę o jeden z najważniejszych w dziejach klubu interes, którego nie wolno zlekceważyć , żadnemu prawdziwemu kibicowi Wisły. Śmiało się wypowiem w imieniu kilku tysięcy, kibiców na Wiśle zorganizowanych, że jeśli SKWK poprosi np. ultrasów, to może liczyć na ich obecność, na każdym niezbędnym etapie walki o ten interes klubu, a jeśli sumienie obudzi chęć realnego działania wśród kilku tylko internetowców,to tylko ku chwale Wisły . Oczywiście mówię tutaj o legalnych formach działania i walki, po powiadomieniu klubów o naszych zamiarach.
Nie pozwólmy, aby tacy Wiślacy, jak były Radny Olszówka, stawali się naszymi wyrzutami sumienia. Będą kolejne wybory regionalne czy polityczne, w tym roku już nawet, i bądźmy na nie tym razem przygotowani oraz zorganizowani wreszcie. Podajmy rękę naszemu klubowi, naszym prezesom : Mięttcie i Cupiałowi. Trzymajmy się razem i szanujmy wszystko i wszystkich z Białą Gwiazdą na emblemacie lub w sercu, a zwłaszcza tych zaangażowanych najbardziej.
Ps. nie przyjmuje dalszej polemiki. Przepraszam za petetyczność tekstu. Musiałem ten, raczej ostatni mój tekst zamieścić.
Ostatnio edytowane przez kot : 07.02.2011 o godz. 19:41.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|