pawelo84 napisał(a):

Moim zdaniem w klubie w tamtym czasie była straszna amatorka. Ten cały Heler to była parodia a nie prezes. Pozatym Rumunowi należała się podwyżka za świetną grę w sezonie, a nikt mu jej nie chciał dać. 200 tyś euro dla bramkarza w takiej formie jak był Dolha w Wiśle to wcale nie było bardzo dużo.
Gorszą rzecz zrobił Uche który na chama wymusił transfer.
|
Nie to żebym rozgrzeszał Dolhe, ale faktycznie miał powody by się pogniewać na klub. Z tego co opowiadał w wywiadach w tamtym czasie, dwukrotnie umawiał się na rozmowy z prezesem/dyrektorem sportowym (nie pamiętam już dokładnie) w sprawie przedłużenia kontraktu i dwukrotnie całował klamkę. Zarówno Emilian jak i włodarze Wisły postąpili nieprofesjonalnie.