PhantomRanger napisał(a):

|
Pewnie masz rację, że miałby u nas cieplutko. Można powiedzieć, że wszedł by w paszczę lwa. Prawdą jest, że zachował się nie fair w stosunku do nas jako kibiców Wisły. Mecz z Lechem pokazał, że ma słabą psychikę. Jednak trzeba jasno powiedzieć, że pewien dyletant będący w tamtym okresie na stanowisku prezesa niejaki Mariusz Heler sam podsunął im dobrego bramkarza kłamiąc kibicom w żywe oczy o podpisanym z Dolhą przedłużeniu kontraktu lecąc z nim w przysłowiowe kulki. Czasem trzeba przełożyć dumę nad dobro sportowe, bo widać przykład Frankowskiego niczego nas nie nauczył. Dumnie zostały zamknięte drzwi do Wisły, a później nie miał kto bramek strzelać. Ja nie jestem ani zwolennikiem tego transferu ani jego przeciwnikiem. Zrozumcie wreszcie, że czasy przywiązania zawodników do klubu bezpowrotnie minęły i teraz są to w 100% wyrobnicy.
|
Masz rację, problem tylko w tym, że on nie prezentuje już żadnego poziomu sportowego.
Miał jeden bardzo dobry sezon w naszych barwach, powiązany z naszym bardzo słabym sezonem, gdzie miał sporo sytuacji do wykazania się. Potem, ani wcześniej nie bronił już na takim poziomie. Więc jego kandydatura, ze względu na aspekty sportowe, jak i te kibicowskie jest
BEZ SENSU.