Regis- takie sytuacje to margines. jest wiele osób które studiują np. kierunek techniczny ale ich pasją jest np. nauka języka. więc idą sobie na filologie powiedzmy angielską. uczą się godząc z trudem te 2 kierunki osiągając średnią na oby w granicach 4,2. i co się okazuje? muszą zapłacić ponieważ nie otrzymały stypendium. a studenci gorsi od nie już nie muszą bo są tylko na jednym i ślizgają się z roku na rok byle do przodu. To jest właśnie ograniczanie studentów. Wszędzie zdarzają się nadużycia ale czy to znaczy że cierpieć muszą wszyscy?
emj10- byłem jestem i będę na studiach przynajmniej jeszcze przez jakiś czas

A czy te osoby o których wspomniałeś mają stypendia naukowe? I ile jest takich osób w Warszawie? 50?
Ponieważ ja już zamotałem się w tych przepisach które chcą wprowadzić bo w każdym artykule jest inaczej napisane przytoczę cytat pani minister:
Po zmianach każdy będzie miał prawo bezpłatnie studiować drugi kierunek, ale musi mieć na tym drugim kierunku dobrą średnią i uzyskać stypendium za osiągnięcia naukowe.
Więc pytanie: ok jestem na prawie, po 1 roku nie mam stypendium naukowego studiując dalej idę na informatykę na której po roku nauki mam średnią 4,4 jednak stypendium jest od 4,5. I co w tym wypadku? czy aby studiować muszę zapłacić? I co jeżeli zrezygnuję? każą mi zwracać pieniądze? I co będzie jeżeli uzyskam po drugim roku stypendium na prawie?