Wyświetl pojedynczy post
bonawentura
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#43134
Stary 04.02.2011, 16:16
polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
Tak, Polacy są drodzy, ale gdy już zostają obwołani tzw. gwiazdami ligi. Dopóki grają sobie w ME, rezerwach, czy ogony i tylko rokują na przyszłość wcale drodzy nie są. W najlepszym interesie klubu, który nie chce wydawać dużych pieniędzy jest wyłowienie takich zawodników i zapewnienie im warunków do rozwoju już w swojej drużynie lub na wypożyczeniu. Są też niższe ligi, tam też grywają młodsi gracze. Wystarczy szukać. Dowodem Amica Wronki, która swojego czasu sporą część składu uzupełniała wychowankami ze swojej szkółki, do której ciągnęły tabuny młodzieży.
To wszystko racja, tylko zauważ, że u nas funkcjonuje dopiero pół roku skauting. Jakieś efekty tego są, czego dowodem jest sprowadzenie Sebastiana Czapy z samej Warszawy. W Wiśle są wysokie wymagania przy relatywnie niskiej ilości środków na transfery. Dobrzy Polacy są w tej chwili drodzy, a i nikt nie zaryzykuje wprowadzaniem młodego zawodnika do pierwszego składu. Dlatego sprowadzamy podobnej jakości obcokrajowców, a za mniejsze pieniądze.

polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
Dlatego właśnie argumenty: Polacy nie potrafią grać/Polacy, którzy potrafią grać są za drodzy do mnie nie trafiają. To nie prawda. To po prostu nasz klub, który przyzwyczajony był na początku ubiegłej dekady do sprowadzania już sprawdzonych i ogranych Polaków nagle obudził się z ręką nocniku, gdy ceny poszły w górę i gdy zawodnik, który już nie rokuje, a po prostu gra swoje, kosztuje. To, że klub boi się inwestycji w Polaków, że niektórzy Polacy dla klubu są za drodzy, że młodych-rokujących Polaków nie potrafi odnaleźć nie oznacza, że drużyny oparte na Polakach nie mają szans na nawiązanie rywalizacji z drużynami opartymi na obcokrajowcach.
Owszem, dobrych Polaków jest mało, a jak już takich się znajdzie, to są za drodzy.
Odpowiedz cytując