|
W zasadzie to temat na dyskusję w innym wątku, ale moim zdaniem tu wolfy ma rację.
Maaskant dokonał gruntownego przeglądu kadry i naprawdę wygląda na to, że sugerował się jedynie umiejętnościami. Dlatego nie stawia na Jovanica, Łobodziński jeśli gra to ogony a i Jirsak też nie był namiętnie i bezrefleksyjnie wstawiany do składu. Wszyscy ci zawodnicy kosztowali spore pieniądze i z pewnością właściciel klubu wolałby, by grali jak najczęściej by inwestycja się zwróciła.
Maaskant odstawił także "swoich" piłkarzy: Boukhariego i Branco. Pierwszy wchodził z czasem dopiero jako zmiennik, drugi powędrował na ławę.
Naprawdę nie ma co doszukiwać się w tej sprawie drugiego dna. Jeśli w meczu z Molde Rios wchodzi na boisko w 81 minucie - po Żurawskim, Łobodzińskim i Boukharim - to znaczy że jego miejsce w hierarchii ofensywnych piłkarzy jest na razie na samym końcu.
Oczywiście nie ma jeszcze sensu skreślać młodego Argentyńczyka. Znając profesjonalizm Maaskanta, nie będzie on rezygnował z piłkarza będącego w świetnej formie i przydatnego zespołowi. Dlatego wszystko w nogach Riosa. Ma jeszcze parę miesięcy na pokazanie swoich umiejętności.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|