emjot napisał(a):

Małecki to klasyczny przykład powiedzenia że na bezrybiu to i rak ryba
kiepskie dośrodkowanie
kiwanie się na zabój choć aż prosi się by podać piłkę
w dodatku prowadzenie piłki z głową opuszczoną permanentnie w dół - z wiadomych powodów
o przeroście ego nie wspominam
niestety reszta wyrobów piłkarskopodobnych made in poland jest jeszcze gorsza....
stąd ci ślepi trenerzy...
|
Zgadza się, poniekąd. Za czasów Żurawskiego, Kosowskiego, Frankowskiego i Szymkowiaka, albo wcześniej nawet - Kowalczyka czy Juskowiaka: Patryk byłby co najwyżej bohaterem drugiego planu. ALE - te czasy to przeszłość, niestety.
Tylko trzeba to umieć dostrzec, że staw jest wysuszony i głównie szrot przychodzi. A tu co okienko, to nowy prorok i ma Patryka sadzać na ławce. Nie wiem, mnie już po prostu się słabo robi jak ten sam schemat powtarza się co pół roku od lat trzech z okładem, no bo ile można się uczyć na błędach?!
Ale nie - co przyjdzie jakiś kopacz, którego poprzedni pracodawca zwyczajnie pogonił, to na forum już lecą uzasadnienia czemu Patryk ma od teraz przejebane. I to mnie przeraża, bo przychodzi koleś za słaby na drugą Bundesligę, którego pracodawca puścił za darmo jak tylko znalazł się frajer (znaczy się, wiadomo) i już: "No to teraz Małecki siądzie na ławkę!".
No, usiadł. Ale potem trener zrozumiał jaki ma materiał i postanowił ratować cztery litery.
Co do reszty - akurat Patryk charakter ma świetny do futbolu, bo dobrzy piłkarze to rzadko grzeczni chłopcy. Oczywiście, wszystkie pipy będą na to narzekać, jaki on niegrzeczny i nieokrzesany, ale normalnych kibiców to raczej wali. No cóż, takich dożyliśmy czasów, że jest internet, a w nim głos statystycznej mamei jest tak samo silny jak normalnego faceta, więc wiadomo że żale z powodu tego, że Patryk nóg nie goli będą w ten a nie inny sposób eksponowane. Że akurat na forum Wisły, to inna rzecz, ale to już na szczęście nie mój problem.