wikink1 napisał(a):

|
Mieszkam w skandynawi ogladam czasem lige norweska pamietajcie tu gra sie silowa pilke. JESLI w WISLE sa naprawde mocne zajecja a pilkarze maja to w nogach te wyniki niedziwia .NIECHCE nikogo usprawiedliwiac i mysle ze Wisla jest w tym momecie o wiele slabszym zespolem niz rok temu .A CI CO PRZYSZLI NIE ZREKAPENSOWALI wyprzedazy .
|
Masz 100% rację, ktoś sobie wkręcił ostrą fazę że polska liga jest fizyczna, agresywna, brutalna...to bzdura, w każdej lidze z zachodu czy to jest włsoka, holenderska, hiszpańska nie wspominając już o angielskiej jest zdecydowanie trudniej niż w Polsce, dodam teraz do tego Skandynawię(Norwegia, Szwecja), Turcję, Szkocje, Belgie, Ukraine, Rosję i pewnie znalazłbym jeszcze wiele lig.... My jako Wisła Kraków nie potrafiliśmy zdominować ficzynie Estończyków (chłopaki z Talina okopali naszą drużynę nie miłosiernie) Łobo zostaje lekko skrobnięty i leży na boisku 2 minuty,(mimo nawet tego że wynik jest do tyłu
) na palach jednej ręki można policzyć sędziów którzy dopuszczają do twardej gry, w wiekszosci to młodzi sędziowie na których się trochę pokrzyczy i gwiżdzą nawet najdrobniejszy faul, a są ludzie którzy twierdzą że taki Melikson może mieć z problemy w Polsce dlatego że tu się gra brutalnie. OK w Izarelu jest trochę więcej luzu na boisku ale bez przesady, Maor spokojnie dawał radę przeciwko drużynie, która grała w LM.