Bambo1906 napisał(a):

|
Gdyby Maaskant chciał tak grać to zamiast Shivakova ściągnęlibyśmy napastnika.
|
Przecież ma świetnego napastnika, nazywa się
Małecki. Zawodnik z klejem w nodze, typowy sęp pola karnego, nie bojący się pojedynków z jednym czy dwoma obrońcami, absorbujący linię obrony i robiący miejsce dla bardziej statycznego, ale obdarzonego lepszym strzałem Genkova - czego nam więcej trzeba? Widząc transfery, aż się prosi by zagrać 4:4:2 lub 4:4:1:1 z klasycznym napastnikiem Genkovem i wolnym elektronem Małeckim kręcącym się w okolicach pola karnego.
Jakbyś prześledził najlepsze momenty w karierze Małeckiego to większość goli zdobył dostając piłkę gdzieś w okolicach 15-20 metra, mało akcji zapisało mi się w pamięci gdzie pociągnął po skrzydle , bo najczęściej wdaje się w drybling z o jednym zawodnikiem za dużo, albo podaje niedokładnie
http://www.youtube.com/watch?v=IeRznHq2eyI
A Sivakov - to inna para kaloszy, oby udało mu się zastąpić unikającego gry i grającego asekurancko Jirsaka.