|
Mdli mnie już od czytania o Meliksonie. Gość jeszcze ani razu piłki nie kopnął w Ekstraklasie a co niektórzy to gotowi są rozprawę doktorancką na temat jego umiejętności napisać... Może teraz podyskutujmy o wyższości Meliksona nad Messim? w końcu obaj "wypieszczają" podania... A może teraz podyskutujemy o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkanocy? Chociaż wolałbym się dowiedzieć czegoś konkretnego na temat bramkarza?
|