szprotson napisał(a):

ale chciałem o czym innym : \
reszta jest myślami za Patrykiem myśląc : "co on k**wa robi, nie tak sie konstruuje akcje" ?W zamyśle holenderskiej szkoły akcje kreuje środkowy pomocnik.Wszystko zaczyna się od niego. Naprawde, w meczu lepiej na spokojnie stworzyć 2 dobre akcje anizeli ciągnac na chama non stop narażając sie na kontry.
|
Taak. Wszystko zaczyna się od Jirsaka, ale jest problem. Chłopak generalnie stara się nie rzucać w oczy i jakoś dotrwać do końca meczu, po cholerę mu przeszkadzać?
Ogólnie - nie wiem kiedy to wymyśliłeś, ale lekko cała idea nie przystaje do naszych warunków. Chociażby dlatego, że z dwóch akcji to nasi napastnicy strzelą raz na pięć meczy.
Nie mam też przekonania, czy Maaskant myśli podobnie. Nie wydaje mi się. Jeżeli jednak Garguła/Jirska/Sivakow będą musieli rozegrać każdą akcję, to jesteśmy w poważnych tarapatach...
Ale teoria fajnie brzmi, choć ja generalnie w zespołach holenderskich widziałem rajdy skrzydłami i jakoś żaden nie zatrzymywał się, żeby mu środkowy pomocnik piłkę podstemplował. Ale to widać tłuki je prowadziły. Jakieś PSV, Rody czy inne Alkmaary.
Generalnie jednak siatkarska taktyka do mnie przemawia, nie wiem tylko co na to nasz trener.