|
Panowie zluzujcie z Meliksonem. On może robić niewiarygodne rzeczy w lidze izraelskiej, ale od Ekstraklasy może się zwyczajnie odbić. Mamy bardzo specyficzną ligę. Piłkarze nie są wybiegani ani nawet waleczni, w dodatku kompletnie nie potrafią bronić. Dlatego każdy trener boi się grać ofensywnie i cofa 8-9 zawodników do głębokiej defensywy tworząc wyblok jak w piłce ręcznej. Jest bardzo mało miejsca, w dodatku obrońcy w naszej lidze grają siłowo, twardo i brutalnie. Z tego co ogarniam ligę izraelską, to tam nadal kuleje gra taktyczna i organizacja gry, szczególnie w defensywie. Jest relatywnie dużo miejsca, a obrońcy wcale nie są lepsi niż w Ekstraklasie. Przypomnijcie sobie Beitar, zespół budowany za miliony, nawet fajnie wyglądał w ofensywie, ale w tyłach grali goście pokroju Bunozy. Zamiast się bezproduktywnie sprzeczać, poczekajcie aż gość zagra parę spotkań w Ekstraklasie.
|