A mnie to bawiło!
Colin napisał(a):

Dla mnie to nie do końca jest śmieszne. Na aklimatyzację (dobre samopoczucie) piłkarza w nowym miejscu ma wpływ szereg czynników:
- odbieranie miasta, kultury jako nowego miejsca do życia
- zaufanie jakim piłkarza obdarza od początku trener
- Może najważniejszy czynnik, czyli zaufanie albo jego brak od kolegów z drużyny,
|
Ja nie widzę problemu żadnego, jeśli o to chodzi. Zamieszka sobie na Kazimierzu, a do tego doceni w Krakowie to, że nie wybuchają tu bomby co skrzyżowanie. Arabów też jakby mniej, jedyny z jakim się będzie stykał, to nasz Bukhari, który mu co najwyżej kebaba zrobi i się pośmieją. Trener, to go już obdarzył zaufaniem, gdy go chwalił zanim przyszedł i po pierwszym treningu. Drużyna jest w tej chwili w takiej rozsypce, że jej nie ma, co go mają nie przyjąć, jak to same jednostki są, a nie monolit.
Tyle, że on wcale nie musi być taki dobry. Zobaczymy.
A co do Małego, to ja bym go chciał widzieć w Wiśle jak najdłużej. Chamidło z niego straszne, ale Wiślak jak się patrzy.