westersyl napisał(a):

|
Śmieszy mnie też słowo aklimatyzacja, według mnie to działa to na zasadzie że jak ktoś nie potrafi grać to się nie zaaklimatyzuję i to nie działa w odwrotną stronę że jak się zaaklimatyzuję to zacznie grać - bezsensu.
|
Nooooooo, fakt śmieszne to jest. A potem nagle zawodnik gra kichę i grzeje ławę w klubie A, przechodzi gdzie indziej, do klubu na podobnym poziomie rok-dwa później i błyszczy
Ale OK, przecież wszyscy wiedzą, że aklimatyzacja to mit.
lol.
Większej bzdury nigdy nie słyszałem. Piłka nożna to sport grupowy, a nie indywidualny i jak ktoś przejdzie do nowego klubu i nie dogada się z nowym towarzystwem (nie jest lubiany, źle się w towarzystwie tych osób czuje, będzie samotny, zdołowany) to wiadomo, że nie pokaże pełni swoich umiejętności. Popatrz chociażby na Kirma jaką kiłę grał u nas na początku, przypomnij sobie pierwszy sezon Żurawskiego u nas po przejściu z Lecha.