Temat: Ekstraklasa
Wyświetl pojedynczy post
twardybidon
Senior Member
 
Od: 04.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7902
Stary 01.02.2011, 23:08
arti napisał(a):Wyświetl post
Bańkę euro to my daliśmy 100 lat temu (konkretnie bodaj jesienią 1999) za Żurawia i wtedy jakoś nie nie było u nas płaczu. A Sobiech jak będzie miał chęci i dobrych nauczycieli to spokojnie może dojść do max poziomu Żurawia albo i wyżej.
Przypominam, że Cupiał jak jeszcze chciał wkładać konkretną kasę w Wisłę to trenerzy też lecieli po kolei jak liście jesienią. Ale po dłuższym czasie się nieco ustatkował. Wojciechowski też się ustatkuje albo... pieprznie tym w diabły.
Mnie tam nie przeszkadza, że gość się gubi... jakby przestał robić błędy to w sytuacji gdy jeszcze chce mu się wydawać sporo talarów na piłkę byłoby nam ciężko z nimi rywalizować...
Dokładnie, ja nie rozumiem tego wyśmiewania się z Wojciechowskiego przez kibiców Wisły. Przecież on działa dokładnie tak samo jak działał Cupiał na początku - tylko sytuacja dookoła jest inna.

1) Materiał ludzki. Wisła przecież też budowała swoją potęgę na ściąganiu najlepszych Polaków z ligi i powracających do Polski, tylko wówczas to byli piłkarze. Ówczesny poziom to niebo a ziema w stosunku do tego co jest teraz: wracający Czerwiec czy Węgrzyn to klasa wyżej niż zblazowany Smolarek, a Żurawski czy Kosowski o wiele bardziej obiecujący niż Sobiech, Tosik et consortes.

2) Konkurencja. Gdy Cupiał wchodził do Wisły, w polskiej lidze był finansowy i organizacyjny ugór - mistrzowie Polski golili łby na łyso przed meczem na Old Trafford, bo piłkarzom gładź szpachlowa sypneła piątakiem. Przepaść finansowa pomiędzy Cupiałem a resztą stawki była tak wielka, że niwelowała błędy Bogusława (a przecież i tak nie do końca - mistrzostwa zdobywaliśmy w cyklu dwuletnim).

Tymczasem Wojciechowski ma obok siebie kluby mniej więcej będące na podobnym poziomie finansowym (a z o wiele większym potencjałem kibicowsko-marketingowym) - Wisła, Lech, Legia. Jest też kilku ambitnych średniaków typu Jagiellonia czy Korona.
Odpowiedz cytując