westersyl napisał(a):

I trafiłeś w sedno sprawy, błąd popełnił ten kto go kupił, i pierwszym który powinien za to oberwać (chyba już oberwał) jest Bednarz choć nie ma pewności co z tego kto rzewczywiscie stoi za tym transferem. Według mnie transfer był robiony trochę na siłę bo wszyscy kibice, trener, wierzyli w to, że Kosa przedłuży kontrakt, sam Kamil też w to wierzył. Nie które pretensje do Łobo są naprawdę przesadne. Jednak Łobo spokojnie sobie to przetrwa bo pewnie mu teraz już zwisa że ktoś tam go zwyzywa na forum, za takie pieniądze ?
Kiedyś już pisałem, że klub powinien traktować bardziej brutalniej zawodników, którzy się nie sprawdzili (minimalizacja strat) jednak nie chcę się w to zagłębiać.
Np taki Branko, pisałem już wielkrotnie że według mnie lata świetności ma już za sobą, na prawej obronie takie atrybuty jak szybkości dynamika, kondycja to konieczność, zapuszczając się tak jak Branko i w tym wieku trudno jest to nadrobić. Jednak również błąd popełnił ten kto go podpisał (Maaskant) bo podpalił się trochę gdyż Cikosz nie potrafi grać w piłkę. Teraz Maaskant wiedząc że to on stoi za tym transferem będzie podświadomie w niego wierzył i dawał mu szansę co jest bezsensu. Zmiast niego klub mógłby już szukać prawego obrońcu lub dawać szansę Burlidze, ale Maaskant nadal wierzy w Branko...
|
Błędem nie tyle było wydanie tych 450 tysięcy euro za Łobodzińskiego, co danie mu tak wysokiego kontraktu. Nie oszukujmy się ale co to jest 450 tysięcy euro? Pomyłki się zdarzają i będą zdarzać. Chodzi tylko o to żeby statystycznie było ich jak najmniej. Jirsak kosztował jeszcze więcej bo 700 tysięcy a gra niewiele lepiej (jeśli). Na szczęście ma trochę niższy kontrakt.
A Branco to osobny temat - co rok prorok tzn nowy klub.... i wszytko jasne. Dobry zawodnik nie zmienia klubu co sezon
Mnie się transfery podobają - natomiast szkoda że odszedł Brożek a nie Łobo... Inaczej mówiąc chciałbym żeby następne okienko to nie było sprzedawanie najlepszych i kupowanie dobrych (może lepszych) ale wreszcie wzmocnie bez osłabień. Żeby wreszcie było tych 2 dobrych napastników z przodu (Brożek, Genkow) a nie Genkow za Brożka.
Ale i tak nie jest źle jeśli za punkt odniesienia przyjąć skład z jesieni. Jest wzmocnienie obrony i pomocy. Natomiast na puchary to ciągle za mało. No ale zawsze jakoś do przodu
