arti napisał(a):

Bańkę euro to my daliśmy 100 lat temu (konkretnie bodaj jesienią 1999) za Żurawia i wtedy jakoś nie nie było u nas płaczu. A Sobiech jak będzie miał chęci i dobrych nauczycieli to spokojnie może dojść do max poziomu Żurawia albo i wyżej.
Przypominam, że Cupiał jak jeszcze chciał wkładać konkretną kasę w Wisłę to trenerzy też lecieli po kolei jak liście jesienią. Ale po dłuższym czasie się nieco ustatkował. Wojciechowski też się ustatkuje albo... pieprznie tym w diabły.
Mnie tam nie przeszkadza, że gość się gubi... jakby przestał robić błędy to w sytuacji gdy jeszcze chce mu się wydawać sporo talarów na piłkę byłoby nam ciężko z nimi rywalizować...
|
Chciałem tylko zauważyć, że 1 mln € w 1999 to nie to samo co 1 mln € w 2010. Żurawski był jednak znacznie droższy.
Co do Sobiecha: przeszedł po 1 udanym sezonie, w którym strzelił dla Ruchu 10 goli w lidze, mając 20 lat.
Żurawski przyszedł po 1 udanym sezonie (11 goli) i dodatkowo kolejnej udanej rundzie (6 goli w 9 meczach w lidze oraz 2 gole w 4 meczach w europejskich pucharach) - mając 23 lata.
Moim zdaniem - mimo że wybulił więcej - Cupiał ryzykował mniej,niż Wojciechowski.