wolfy napisał(a):

Akurat w przypadku Łobodzińskiego ocena jest raczej prosta. Jedyne co można napisać, to że "gra na ile umie", ale to też nie prawda, bo koleś ewidentnie odstawia nogę i gra na alibi.
Dlatego "Klub Kokosa" - i niech skończy się ten cyrk z Wojtkiem walczącym co rok o miejsce w składzie. Tak walczy, że zawsze po meczu ma czystą koszulkę...
|
Popieram w 100%, niby gdzieś ktoś tu czasami napiszę jak to Łobo na treningach sobie dobrze radzi, jak się stara itp. Uczciwie mówiąc nie obchodzi mnie co Łobo robi na treningach. Według mnie Łobo jest po prostu za słaby na ten klub, nie ma absolutnie żadnych predyspozycji które powinien reprezentować skrzydłowy, mianowicie: brak szybkości, dynamiki, zwrotnośći, przeglądu pola, strzału... nawet nie potrafi dostawić pasówki tak jak trzeba, dodam do tego brak techniki, zero pomysłowości na rozwiązanie akcji... cała liga wie, że Łobo zawsze idzie na prawą nogę, dodam do tego słabiutką kondycję.
PS. Według mnie Maor Melikosn to największy hit transferowy w polskiej lidze od niepamiętnych czasów. Jak dobrze pójdzie to chłopak rozniesie tą ligę. Kompletne przeciwieństwo Wojtka, dobra technika, szybkość, dymnika, zwrotność, perfekcyjne prostopadłe podanie, dobry strzał. Nie boi się próbować trudnych zagrań, nie boi się że dostanie kose w nogi mimo że przeciwnicy polują na jego nogi z tego względu że po prostu nie potrafią go zatrzymać. No i jak pisałem już wcześniej te jego podania to poezja, nie za lekkie nie za mocne, napastnik idealnie może zabrać się z piłką po takim podaniu albo po prostu walić na bramę.