1q2 napisał(a):

Jest też mic który uważa się za nie wiadomo kogo i który uważa że niezależnie od postawy,trzeba każdemu grajkowi wejść do dupy i to bez wazeliny.
Mic -uświadomię Cię na starość.To nie jest forum sekty,gdzie piszemy tylko dobrze o nietykalnych Bogach - piłkarzach.Kapisz?
|
Akurat w przypadku Łobodzińskiego ocena jest raczej prosta. Jedyne co można napisać, to że "gra na ile umie", ale to też nie prawda, bo koleś ewidentnie odstawia nogę i gra na alibi.
Dlatego "Klub Kokosa" - i niech skończy się ten cyrk z Wojtkiem walczącym co rok o miejsce w składzie. Tak walczy, że zawsze po meczu ma czystą koszulkę...