|
Ja bym nie skreślał Łobodzińskiego. Maaskant zaczął na niego stawiać w meczach sparingowych - niby to niewiele, ale może jednak widzi dla niego szansę do gry w podstawowym składzie kosztem Małeckiego. Nie jest powiedziane, że on już do końca kontraktu będzie pobierał wynagrodzenie i siedział na ławie. Zwłaszcza, że zdaje sobie sprawę, że jak się pokaże trochę z lepszej strony, to może go Turki kupią i tam dostanie jeszcze więcej pieniędzy. Ja jeszcze jestem w stanie dać szansę Łobodzińskiemu po tym okresie przygotowawczym. Jest nowy trener, pierwszy okres przygotowawczy, cóż... może Łobo zaskoczy.
|