Zacznijmy od tego, że per. "Kolo" i "pier..." to sobie możesz co pisać co najwyżej do kolegów z gimnazjum na NK. A teksty o "podawaniu piłek" czytałem przed jego poprzednim przyjściem do nas, więc daruj sobie bo to nie robi na nikim wrażenia. Wróżką nie jesteś, a znawca z ciebie żaden.