Markus napisał(a):

Wiśle w każdej sytuacji. A ponieważ chciałbym jej dobra, zależy mi na jej rozwoju, eliminowaniu słabych ogniw, sukcesach, do których nie prowadzi słabość kadrowa, braki w bramce, obronie, ataku. To właśnie droga do „dziur budżetowych”, co przerabialiśmy ostatnio jeszcze rok temu, a nie mądre wzmacnianie składu adekwatnie do potrzeb. Pisząc tak jak powyżej mieszasz pojęcia i odwracasz zależności – bo po to klub się wzmacnia, aby móc odnosić sukcesy sportowe i finansowe. To nie jest kaprys, tylko konieczność . Nie robiąc tego, nie ma ani jednych, ani drugich, są za to wyprzedaże, europejskie klęski i droga, która długofalowo może prowadzić jedynie do załamania i bankructwa.
I nikt nie rozmawia o wirtualnych pieniądzach, tylko o ogromnych środkach, które Wisła pozyskała w letnim oknie transferowym i teraz zimą za Brożków. Przypomnę, że jeszcze w listopadzie sam Basałaj utrzymywał, iż klub nie musi ze względów finansowych nikogo sprzedawać i są środki na wzmocnienia. Dodatkowo pojawiły się teraz pieniądze za Brożków, powtórzę, „dodatkowo” – dlatego mamy prawo oczekiwać i mieć nadzieję, że zostaną wykorzystane na sprowadzenie potrzebnych zawodników. Na razie jak wiadomo klub nie wydał nawet połowy tego, co jak twierdzi oficjalnie zyskał na bliźniakach oraz ich kontraktach.
Progres… Jest na razie tylko w drugiej linii. W stosunku do początku sezonu nadal mamy regres w obronie, co najwyżej uzupełnienie strat w ataku. Na pewno też transfery do klubu są znacznie lepiej wyselekcjonowane i sensowniejsze, niż wcześniej – to akurat rzeczywiście dobry i zasługujący na uznanie sygnał. Dlatego dla mnie Valcks już pokazał, że jest lepszym dyrektorem sportowym od Bednarza i Mielcarskiego razem wziętych.
Niemniej, ja okienko uznam za udane i zabezpieczające klub na wypadek poważnych kłopotów dopiero wówczas, gdy pojawi się jeszcze przynajmniej jeden boczny obrońca i bramkarz. Nie obraziłbym się też, gdyby Cupiał dał zgodę na lepsze zabezpieczenie ataku wydając polecenie sprowadzenia jeszcze jednego napastnika. Szczególnie, że i tak trzeba to będzie zrobić latem przed pucharami. Zawsze lepiej zgrywać drużynę i nowych zawodników wcześniej niż później.
|
Hmmm wszystko sensowniei fajnie wyłożone ale uważam, że nie można też w ciągu jednego okienka robić małej rewolucji (kolejnej). Przyszło czterech,, przyjdzie jeszcze jeden nowy zawodnik i uważam że na tą rundę powinno wystarczyć. Trener sprawdzi przydatność wypożyczonych graczy i w lecie możemy dokonywać kolejnych wzmocnień. (oczywiście że przydałby się jeszcze obrońca napastnik ale powooli)
