wolfy napisał(a):

Jasne. Kogo obchodzi, że gość notorycznie robi zagrożenie pod własnym polem karnym? Ważne, że czasem wyjdzie do przodu, z czego oczywiście i tak nic nie wynika. Ale to wina partnerów genialnego Gordana, bo on dwa razy s.......ił pod własnym polem karnym trzy razy piłkę wyprowadził - więc jest na plus, że sparafrazuję Kowalczyka.
Ma na razie chłopak więcej szczęścia niż umiejętności, ale i tak ryzyko trzeba minimalizować.
|
jak mu cos nie wyjdzie, to nie ma pecha, tylko brak umiejetnosci...
a jak mu wyjdzie, to ma szczęscie...
genialne myślenie...