sqallpl napisał(a):

Bunoza przez znaczna czesc meczu robil u nas za rozgrywajacego. Raz niewiele braklo, aby z jego rozegrania i swietnego zwodu padla bramka, gdyby tylko troche delikatniej zagral koncowa pilke.
Taka postawa wynikajaca z braku gry srodkowych pomocnikow, nie moze byc raczej powodem do zadowlolenia.
Mimo wszystko kilka wczorajszych zagran Bunozy bylo niczym na przekor temu, o czym ciagle pisze Wolfy.
|
Jasne. Kogo obchodzi, że gość notorycznie robi zagrożenie pod własnym polem karnym? Ważne, że czasem wyjdzie do przodu, z czego oczywiście i tak nic nie wynika. Ale to wina partnerów genialnego Gordana, bo on dwa razy s.......ił pod własnym polem karnym trzy razy piłkę wyprowadził - więc jest na plus, że sparafrazuję Kowalczyka.
Ma na razie chłopak więcej szczęścia niż umiejętności, ale i tak ryzyko trzeba minimalizować.