Arapaho napisał(a):

O tak - doskonały przykład.
Kwach byl w Charkowie i pokazał na co go stać. Jeśliby taki Obama pojechałby na groby poległych w Wietnamie czy Pearl harbour najebany jak szpak to nie miałby po co wracać do USA - chyba że złożyc dymisję. A u nas?. psia jego mać ałtorytetem Kwaśniewski jest.
Dla mnie róznica między prezydentem - profesorem,synem powstańców warszawskich a prezydentem z mózgiem wypranym w Moskwie,ponoć magistrem , czy prezydentem elektrykiem czy innym broniącym komunistów i ich wpływow jest jednak znacząca
|
Masz oczywiście rację że Kwach czy elektryk mogą Lechowi buty pastować, ale moim zdaniem nawet tacy fałszywcy gdyby zginęli w trakcie wizyty której celem było uczczenie pamięci Polskich bohaterów zmordowanych zdradziecko przez NKWD, powinni mieć miejsce na Wawelu. Żeby ich trumny przypominały, po co była wyprawa w której zginęli.
Dlatego wszyscy którzy mają obiekcje co do zasadności miejsca wiecznego spoczynku Prezydenta Lecha Kaczyńskiego powinni sie za siebie wstydzić nic więcej.