|
czepianie się Mateusza Kowalskiego uważam za nieładne. Chłopak ma umiejętności takie jakie ma (no niezbyt wysokie). Ale nie przypominam sobie by przeszedł obok meczu, odpuścił czy mówiąc wprost olał! Raczej przeciwnie zawsze był zaangażowany i waleczny. Zawsze też cenił i szanował Wisłę - jego klub! Pewnie, jeżeli Wisła ma grać skutecznie w pucharach, to nie na nim musi się opierać obrona. Powinni być lepsi zawodnicy a Mateusza powinniśmy z całym szacunkiem - bo to Wiślak - pożegnać i życzyć szczęścia w nowym klubie. Ale póki to nie nastąpi miejmy dla człowieka szacunek! Nie jego wina, że Wisła nie zatrudniła lepszych stoperów. On robi co może i naprawdę widać, że się stara.
|