|
Chłopaki znacie przypowieść o lwie ? Jak nie mogę wam powiedzieć. Nie licytujcie się kto więcej wie, bo narażacie się na śmieszność w miarę inteligentnego zwykłego człowieka. Jakieś wojenki sobie prowadzicie.
Każdy ma pewnym stopniu coś racji, ale Kluvi mądrzej gada. Chociaż teoria ma się zawsze kiepsko do praktyki.
Doświadczenie swoje mam, nie duże bo nie ma się czym chwalić. Ale kilka takich tez mogę postawić.
Gdy widziałem piłkę po ciężkich treningach to nawet żonglerka sprawiła mi problemy.
Gdy zostałem przetrenowany mało co się nie załamałem, zamiast spodziewanego gazu dochodziłem do siebie kilka miesięcy. Jak miałem 13 lat to chyba szybciej biegałem niż wtedy.
Znałem gościa ala Kirm, potrafił biegać na pełnych obrotach zawsze, dosłownie zawsze. Niestety alkohol człowieka zniszczył i nigdy nic wielkiego nie osiągnął. Ale takich osób jest mało, naprawdę.
Umiejętności piłkarza siedzą w jego głowie, słaby psychicznie=słaby na boisku.
Z Garguły nic nie będzie, żeby wrócić po takiej kontuzji trzeba mieć stalowe jaja, a Garguła to boiskowa panienka teraz.
I jak wydajemy opinię to przede wszystkim więcej spokoju, nie można mówić że te sparingi to koniec świata i zbierajmy manatki, ale też nie można wszystkiego usprawiedliwić. I niektórzy chyba z zasady jadą na kilka piłkarzy, nawet jak meczu nie będą oglądać. I tu mówię ogólnie a nie sytuacja For_Fun Bunoza. Ktoś kto mówi złe słowo o Jirsaku nie wspominając o Gargule jest nieobiektywny.
Ostatnio edytowane przez jumson : 31.01.2011 o godz. 15:06.
|