Kluvi napisał(a):

po to by zobaczyć ile brakuje nam do optymalnej formy i by np zobaczyć że jak przeciwnik gra pressingiem to nas rozkłada jak chce.
Jak już pisałem wiele razy te zespoły są dalej w przygotowaniach bo pewnie chcą wygrać ten turniej. Spr sobie rozkład i ile on trwa, to może zrozumiecie wreszcie tą różnicę
|
Jaja sobie robisz? Mamy XXI wiek, a nie lata 60-70 ubieglego stulecia. Klub zatrudnia fachowcow, ktorzy przygotowuja, a takze monitoruja poszczegolnych zawodnikow, i doskonale wiedza na co ich stac w danym momencie. Powtarzam tez poraz kolejny, ze w zawodowym futbolu nie maja prawa funkcjonowac pilkarze, ktorzy nie sa gotowi do gry na zawolanie. Po to chyba zatrudniamy tylu obcokrajowcow, zeby byli wybiegani? W koncu Polacy, to takie lenie...wiec dlaczego teraz niektorzy "eksperci" usprawiedliwaja zawodowcow(podobno)? Tylko w naszym kraju stosuje sie podwojne standardy...tj. pilkarz zagraniczny jest swietny(profesjonalista pelna geba), a te Polaczki to straszne niedojdy. Zreszta widac, ze tak samo jest z trenerami. Niech moze najpierw dany pilkarz, czy trener cos zaprezentuje, zeby pisac takie brednie.
emjot napisał(a):

a Guła, Kowalski, Sobol, Wilk, Łobodziński, Żurawski (zwłaszcza Żurawski!!!), Małecki umierali dziś?
bo tak mi się nie wydaje
najbardziej do przodu grął... Bunoza...
w dodatku ofiarnie... oczywiście że się mylił i zawalał ale starał się
czego nie można powiedzieć o drepczącym Łobodzińskim czy Żurawskim
i tyle w temacie
|
Moment, a gdzie ja napisalem, ze akurat ci Polacy beda umierac za Wisle? Tych pilkarzy nie powinno byc na dzisiaj w naszym zespole(za wyjatkiem Maleckiego i moze Sobolewskiego, chociaz z jego forma to naprawde...), bo nie maja umiejetnosci, zdrowia lub sa juz poprostu wypaleni. O Bunozie nie bede pisal, bo obronca ma przede wszystkim bronic, a 4 bramki obciazaja przede wszystkim formacje obronna. Nie mowie, ze Bunoza cos sknocil(bo meczu nie ogladalem), ale czy jakas sytuacje uratowal? Czy dobrze sie ustawial? Szczerze w to watpie, patrzac na jego wczesniejsze wyczyny.