Oglądałem cały mecz i szczerze mówiąc obiecująco zapowiadał się do pierwszej straconej bramki. Opiszę tu
moje zdanie co do występu poszczególnych piłkarzy.
Kurto - Według mnie to spisał się dobrze, popełniał na początku nie wielkie błędy, mam na myśli tz. "wypluwanie" piłki. Szczerze mówiąc nie dopatrzyłem się jakiś wielkich błędów z jego strony. Oceniam, że na ten czas to On powinien bronić w naszej bramce a nie Jovanić.
Jaliens - Jak na pierwszy mecz, spisał się przyzwoicie. Wiadomo, że pierwszy mecz, po jednym dniu treningu z drużyną nie z gra się z defensywą. Popełnił według mnie dwa błędy których mógł uniknąć. Pierwszy to przy 1 golu, zawodnik przeciwnika, przeszedł przez naszą obronę, jakby to były "tyczki slalomowe" ( Branco, Bunoze i właśnie Jaliensa). A drugi to uważam, że spóźnił się z interwencją, kiedy podyktowano rzut karny, ale może i dobrze zrobił bo nie chciał popełnić drugiego takiego samego błędu jak wcześniej.
Bunoza - Dziś według mnie spisał się dobrze, nie wiem czy nie był jednym z wyróżniającym się piłkarzy Wisły. Bardzo podobały mi się jego wyjścia z piłką do przodu i wyprowadzanie ataku.
Branco - Dziś zagrał jednym słowem słabo. Nie zdążał wracać się do obrony przy ataku przeciwników i dawał się łatwo mijać. Miał jednak parę dobrych wyjść z piłką do przodu.
Palić - W pierwszej połowie bardzo mi się podobała jego gra. Widać, że dobrze się z Kirmem rozumieją i tworzyli zgrane aukcje na lewym skrzydle. Natomiast w drugiej połowie, dało zauważać się spore braki w defensywie.
Kowalski - Tu to lepiej nie, będę się wypowiadał... Każdy dobrze wie co bym tu napisał...
Siwakow - Po jego pewności w wywiadach myślałem, że spiszę nieco lepiej. Według mnie nie popełniał błędów, rozgrywał piłkę, poza tą sytuacją przy pierwszej bramce, gdy stracił piłkę i wiadomo jak to się skończyło.
Jirsak - Dziś według mnie pomimo Waszych niechęci do niego zagrał dobrze. Zagrał parę ładnych piłek, jedną z nich była wrzutka do Kirma, która o niemal nie skończyła się bramką dla Nas.
Sobolewski - Według mnie jedyny piłkarz, który dziś miał jakąś chęć do gry. Walczył jak na pomocnika przystało lecz wydaje mi się, że w niektórych sytuacjach nie dostawiał do końca nogi i odpuszczał.
Garguła - No cóż tu mówić, dalej nie może wejść w mecz i kompletnie nic mu nie wychodziło. Zagrał po prostu słabo...
Wilk - Po mimo tego, że wszedł trochę późno, wniósł świeżość do gry i starał się coś zdziałać w środku pola. Walczył i starał się, by Wisła strzeliła chodź tą honorową bramkę.
Łobodziński - Po ostatnim meczu sądziłem, że może się w końcu odblokuje i zacznie grać jak w Zagłębiu, no ale się widocznie myliłem. Dużo strat, nic nie wnosił do gry...
Kirm - Dziś zagrał dobrze, zresztą on jako jedyny trzyma poziom od jesieni. Miał dobre wejścia z lewej strony, kilka z nich zakończyły się dobrymi sytuacjami pod bramką przeciwników.
Małecki - Ehh... jak zawsze, sam, sam, sam

Nie grał zespołowo miał kilka faktycznie dobrych wejść w pole karne, był jedyną osobą w drugiej połowie co chciała pociągnąć zespół do przodu.
Żurawski - Miał kilka dogodnych sytuacji, by strzelić bramkę. W jednej sytuacji źle strzelił i piłka poleciała obok bramki. W drugiej źle sobie przyjął piłkę, lecz dzięki jemu doświadczeniu udało mu się dobrze z tej sytuacji wybrnąć podając do Łobodzińskiego, który nie trafił w bramkę. W trzeciej sytuacji po prostu brakło mu lat, gdyby był może kilka lat młodszy, szybszy dobiegł by do dobrego zagrania z plecy obrońców.
Rios - Zagrał zbyt krótko, by tu coś oceniać, ale widać, że chłopak się stara by zagrać w pierwszym składzie.
To tyle ode mnie, powtarzam, że to jest tylko i wyłącznie
moje zdanie na temat dzisiejszej gry Naszych kopaczy.