Drozd napisał(a):

Tylko ze ja nie nazwał bym tego "waleniem" a przypominaniem mediom o ich konstytucyjnym obowiązku informowania społeczeństwa i patrzenia rządzącym na ręce. To chyba dziennikarze powinni pytać premiera o cenę chleba i ofe nawet bez "walenia" Kaczyńskiego. Czy tak sie dzieje? Nie zauważyłem. Dlatego moje zdanie o mediach nie ma nic wspólnego z uległością. Czy taka Pochanke aby nie mówi tylko tego co jej przeleci na pasku? A to jest szczyt kariery dziennikarza. Wiem oczywiście ze istotą jest jak kto powie to co mu leci na pasku. Bo każdą informację można przekazać w różny sposób. Używając do tego intonacji i akcentu. Do tego stopnia ze odbiorca nie poznaje prawdy obiektywnej a interpretację, całej przekazywanej informacji na poziomie wyższym czyli istotna/nieistotna. Czy to ze od 15 I nie mamy z Rosją umowy przewozowej to ważna informacja? Kiedy było wiadomo że umowa się kończy? Kaczyński nie przywalił to cicho sza? Bo to nie pasuje do bajeczki o cudownych stosunkach.
Uważasz że cena chleba jest ważniejsza niż katastrofa? O cenie chleba nie trzeba mówić każdy wie ile płaci, a gdyby MAK nie wspomniał o promilach to cudakowi by taki raport pasował. Przecież czekał sobie zrelaksowany na nartach na publikacje. A tam zginęło zbyt wielu ważnych dla Polski ludzi żeby sprawę odpuścić.
|
Tak, uważam,że cena chleba dla przeciętnego Polaka jest ważniejsza od katastrofy. A wiem to z codziennych obserwacji i rozmów z ludźmi. Być może w obecnym miejscu zamieszkania (miasto 60 tys.) to jest szczególnie widoczne, w Krakowie czy Warszawie może mniej.
Myslisz,że elity są zainteresowane ceną chleba? Może trzeba niektórych uświadomić,że nie jest tak wesoło jak to się w mediach przedstawia.
Swoją drogą Tusk w debacie z Kaczyńskim wytknął mu ceny żywności - ciekawe co teraz odpowie na podobne pytanie.
Z tym "ofe" przesadzasz trochę - media używają sobie na rządzie, na dodatek wsparł je swoim autorytetem "guru" liberałów.
Co do dziennikarzy - rzeczywiście, więszość daje do zrozumienia swoim zachowaniem "za kim są".