dostuffca napisał(a):

|
Bardzo ciekawy koncept. Gdyby prezydent Kaczyński nie był taki małostkowy, że musi się wozić samolotem, to by wszyscy mogli pojechać pociągiem i nie byłoby problemu. Albo gdyby nie ci straszni braci Wright (a i wcześniej DaVinci) nie majstrowali przy samolotach, to dopiero by był spokój. Dobrze, że wiemy kto za tym stoi.
|
problem polega jednak na tym, że prof. Nałęcz nie nazywał oskarżanie Lecha Kaczyńskiego o śmierć 95 osób za obrzydliwe.
Czerska wcale nie kryło oburzenia wręcz przeciwnie sami snuli teorie w tym kierunku.
Cyrk z Jarosławem jest świetnym odbiciem paranoi w główkach ludzi władających jezykiem polskim w stopniu jako-tako - paranoja sprowadza sie do tego, że owszem - Kaczyńskich można bez ogródek oskarżyć nawet o zoofilę.
Jest mlaskanie, są ochy i achy i dowcipy uświetniające każdą imprezę gdzie współczynnik dyplomu na głowę jest nie niższy niż 1,1 na głowę.
Kiedy jednak to Kaczor wychyli się ze swoim prostackim charakterem to już głosy oburzenia, skandal i obraza majestatu.
To państwo przy tak intelektualnie sprawnych obywatelach polskojęzycznych nie ma większych szans. Głupota bowiem unosi się w powietrzu jak pot spod pach
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43