wolfy napisał(a):

Choćby z transferów, oraz zwolnionych kontraktów.
Bo widzisz, to nie jest tak, że grając słabszymi piłkarzami oszczędzamy. Taki Bunoza może i mało zarabia i niewiele kosztował, ale Karabach te "oszczędności" przekreślił.
Łobodziński, Bunoza czy Jirsak nie spłacą się nigdy. Tyle, że to żadna oszczędność: grać z dziurą w pomocy czy obronie do końca ich kontraktów.
|
Ty myślisz że oni trzymają np. takiego Łobodzińskiego bo chcą? Jakby się znalazł chętny to by go na taczkach z Krakowa wywieźli. Rozwiązać kontrakt bez sporego odszkodowania to też nie za bardzo jest jak, bo z jego ambicją i pensją to on woli sobie przesiedzieć do końca kontraktu na ławie.