Padrino napisał(a):

To jaki kierunek polecasz Wiślak 86?
Pozdrawiam
|
a później jak nie dostaniesz pracy to będzie na mnie.
Tak jak napisałem najważniejsze jest doświadczenie zdobyte na studiach a dopiero potem kierunek. Jak się już dostaniesz to od pierwszego tygodnia zacznij działać. poszukaj co Cię interesuje na uczelni obojętnie czy będzie to samorząd czy wolontariat. załatw sobie praktyki. I nie pchaj się na starostę

to może dziwnie brzmi ale użeranie się z całą grupą jest męczące. a profitów prawie żadnych. noszenie indeksów do wpisów, rozdawanie kart, szukanie sal a później nawet dziękuje nie usłyszysz.
Odnośnie tego samego kierunku na różnych uczelniach: tak niestety jest ale to nie wina szkoły a wykładowców rożnie dobrze mogłeś na UP trafić obsadę przy której byś się nie musiał nic uczyć.
Fanatyk: źle kombinujesz. Iść na studia żeby mieć papierek mija się z celem. stare czasy minęły że mając mgr noszony jesteś na rękach. teraz zdarza się że ktoś kto przez te 5 lat nabierał doświadczenia w pracy ma większe szanse na znalezienie niż koleś po uniwerku. a już na pewno taki który cały czas balował. coraz więcej ludzi się o tym przekonało.
Jakie kierunki? jest powiedzenie że rób to co lubisz. tylko że to nie wystarczy. całość powinna brzmieć rób to co lubisz i bądź najlepszy. wtedy po każdym kierunku masz pracę. I nikt Ci nie zagwarantuje że za 5 lat będą nadal potrzebowali danego specjalisty. przykład pierwszy z brzegu OŚ kierunek dofinansowywany na niektórych uczelniach tylko że rynek już jest tak nasycony że znajomi nic ni mogą znaleźć a warunki finansowe nei maja wygórowane.