martonas napisał(a):

Ja to wszystko rozumiem, tylko pewności czy się ktoś sprawdzi to nie będziemy mieć nigdy (mówię o piłkarzach w naszym zasięgu a nie Ronaldo czy Messim), tak samo w przypadku zakupu ewentualnie drugiego napastnika (my naprawdę lepszych graczy na chwilę obecną nie sprowadzimy) mielibysmy pięciu napastników na liscie płac bez żadnej gwarancji że którykolwiek z nich będzie grał na poziomie Brożka (zwróć uwagę ilu potrzebujemy przy obecnej taktyce), to może dla pewności jeszcze jednego trzeba by sprowadzić?
Czy nie lepiej najpierw zobaczyć jak sobie poradzi Genkow, (który patrząc na same statystyki wygląda na piłkarza o klasę lepszego niż Christow) ewentualnie czy Rios się w końcu strzeli a potem w najgorszym wypadku na lato szukać znowu pierwszego napastnika, dla którego Genkow byłby zmiennikiem (przy czym podziękować Żurawskiemu i Riosowi) niż utrzymywać bandę gosci, z których połowa spędziłaby rundę na trybunach albo w ME?
|
Pewności czy ktoś się sprawdzi nie będziemy mieć nigdy, zgadza się, ale to nie znaczy, że powinniśmy uzależniać przyszłość drużyny od formy jednego zawodnika. Nasi obecni napastnicy to nie cztery niewiadome. To jedna niewiadoma i trzech gości, którzy (moim zdaniem) prawdopodobnie łącznie nie strzelą 10 goli. Uważam, że my wiemy czego można oczekiwać po Riosie, Żurawiu i Boguski i niestety nie jest to grad bramek. W obecnej sytuacji jeśli Genkov okaże się niewypałem to możemy na koniec sezonu wylądować poza pucharami, a wtedy pewnie czekałoby nas kolejne trzęsienie ziemi. Uważam, że wysłanie do ME zawodników, którym i tak za pół roku kończy się kontrakt byłoby znacznie mniejszym problemem niż kolejna wakacyjna rewolucja kadrowa lub wymiana trenera.