Wyświetl pojedynczy post
martonas
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#42490
Stary 29.01.2011, 20:29
jova napisał(a):Wyświetl post
Zgadza się, ale jeśli po kilku kolejkach okaże się, że Genkov to Christow 2, to my będziemy w bardzo trudnej sytuacji. Po zdrowym Brożku można było oczekiwać pewnego poziomu. W przypadku Genkova możemy tylko zgadywać jak odnajdzie się w nowym zespole. Ponieważ alternatyw w ataku nie mamy, to stawiając na jedynego, nowego napastnika gramy va banque. Wielu uważa, że to bardzo ryzykowne i, że np. zamiast kolejnego środkowego pomocnika lepiej byłoby znaleźć drugiego napastnika.
Ja to wszystko rozumiem, tylko pewności czy się ktoś sprawdzi to nie będziemy mieć nigdy (mówię o piłkarzach w naszym zasięgu a nie Ronaldo czy Messim), tak samo w przypadku zakupu ewentualnie drugiego napastnika (my naprawdę lepszych graczy na chwilę obecną nie sprowadzimy) mielibysmy pięciu napastników na liscie płac bez żadnej gwarancji że którykolwiek z nich będzie grał na poziomie Brożka (zwróć uwagę ilu potrzebujemy przy obecnej taktyce), to może dla pewności jeszcze jednego trzeba by sprowadzić?
Czy nie lepiej najpierw zobaczyć jak sobie poradzi Genkow, (który patrząc na same statystyki wygląda na piłkarza o klasę lepszego niż Christow) ewentualnie czy Rios się w końcu strzeli a potem w najgorszym wypadku na lato szukać znowu pierwszego napastnika, dla którego Genkow byłby zmiennikiem (przy czym podziękować Żurawskiemu i Riosowi) niż utrzymywać bandę gosci, z których połowa spędziłaby rundę na trybunach albo w ME?

Markus napisał(a):Wyświetl post
Bardzo ryzykowana i mało odpowiedzialna jest teza, że w jakimkolwiek kraju można wygrać ligę bez sensownych bocznych obrońców, bramkarza, z góra jednym bramkostrzelnym napastnikiem. O porządnych skrzydłowych już nawet nie piszę. Tak się w profesjonalnych klubach nie kalkuluje.

Nie należy też przesądzać, że latem zespół zostanie dodatkowo wzmocniony. To nie jest pewne.

Nie warto też nawet pośrednio sugerować, że po letniej wyprzedaży i zimowych transferach Brożków klub i Cupiał nie jest w stanie przeznaczyć większych środków na niezbędne wzmocnienia już w tym okienku transferowym. Ja uważam, że to jest kwestia decyzji Bogusława Cupiała, który ma wszelkie możliwości by dać tu stosowną zgodę, o ile zostanie do powyższego ruchu przekonany.
Dlaczego nie, nasza liga jest taka że bez tych sensownych obrońców z jednym bramkostrzelnym napastnikiem zajęliśmy drugie miejsce tracąc trzy punkty do lidera, więc jeśli nasze transfery przyniosłyby poprawę w środku pola, a co za tym idzie więcej sytuacji to czemu nie... Celowo pominąłem bramkarza bo choć jestem przekonany, że bramkarz będzie to nie wiadomo jaki, przy czym Pawełek jest bramkarzem słabym, więc skoro on mógł mieć rundę konia to czemu nie może jej mieć ten nowy bramkarz (kimkolwiek by on nie był) lub Jovanic?
W kwestii pieniędzy Cupiała to chyba jedyny sposób żeby przekonać go do wydawania więcej kasy jest pokazanie że się potrafi te pieniądze konkretnie wydać. Więc jeśli obecne transfery wypalą, nie widzę powodu dla którego nie miałoby być znowu transferów w lecie, zresztą co by nie mówić o ich jakości to transfery zawsze jakieś były. Z tego samego powodu Cupiał może się wstrzymywać przed wydawaniem większej kasy już teraz, chce zobaczyć co Holendrzy są w stanie z tymi pieniędzmi zrobić.

I jeszcze jedno pytanie czy jeśli sprowadziliby powiedzmy dwóch bocznych i dodatkowego napastnika to przestalibyście narzekać?
Ostatnio edytowane przez martonas : 29.01.2011 o godz. 20:48.
Odpowiedz cytując