A w moim towarzystwie nie ocenia sie sytuacji na podstawie niewyraznych nagran, bo czasem mozna przez to wyjsc na glupka. No, ale jeden lubi byc tak oceniany, inny nie. Co kraj to obyczaj
Slayer666 napisał(a):

|
Ty widziałeś ten filmik? Co Ty opowiadasz? Jak to "może było, może nie"? No tak, może on po prostu głośno gwizdnął? Napieprzasz na GW, która zakłamuje rzeczywistość, a jak można nazwać Twojego posta? Wiadomo, głupio jak cholera, jak boss kibiców Twojego klubu pluje na kobietę, też by mi było wstyd, ale wolałbym spuścić wtedy głowę i siedzieć cicho, niż próbować wcisnąć jakiś kit.
|
Proponuje nauke czytania ze zrozumieniem. Niestety nie wiem ktorego z twoich kolegow moge ci polecic, bo jak widac po tym temacie niewielu to potrafi. Nagranie jest slabej jakosci, wiec nie wiem czy w ogole oplul, czy oplul umyslnie ja czy jego. NIE WIEM BO NAGRANIE JEST NIEWYRAZNE. Rownie dobrze mozesz napisac ze w 1:35 slychac strzaly
kreseq napisał(a):

Nie napisalem nigdzie ze liczy sie dla mnie kasa i zapelniony stadion. Napisalem ze jesli stadion jest zapelniony i nie ma nigdzie miejsc to ma ktos prawo isc do tego reprezentacyjnego "mlyna" siedziec i g*** robic bo miejsc nie ma a on kupil bilet. Czy to tak trudno zrozumiec? Skoro taki "janusz" bedacy na meczu 2 raz z powodu braku miejsc siedzacy w mlynie musi drzec ryj i klaskac ? Nie musi, ma do tego prawo. Nikt tez nie moze go wyprosic bo koles zaplacil za bilet i formalnie mozna go cmoknac w dupe.
Nwet jesli stadion bedzie nie do konca zapelniony to nie jest on wlasnoscia zadnej grupy i nikt nie ma prawa ROZKAZYWAC ze albo spiewasz albo w ryj. Tak, mi tez sie to nie podoba ze czesto siadzie taki janusz na dupie i nie robi zupelnie nic. Jednak ma do tego prawo. Nic na to nie poradzisz.
|
Przyklad za przerposzeniem z dupy, bo cala akcja miala miejsce przed meczem o czym swiadczy spora ilosc wolnych miejsc. Tak jak pisalem wczesniej - mogl wybrac te na pietrach i nikt nie robilby problemu.
Bardziej martwi mnie co innego. Widac, ze medialna, kilkuletnia akcja zbiera juz pierwsze zniwa i pojawiaja sie wpisy typu "ma bilet, to ma prawo siedziec gdzie chce i robic co chce". Jeszcze niedawno haslo "stadion to nie teatr" bylo raczej przesmiewcze,ale teraz widze, ze niestety wszystko zmierza wlasnie w tym kierunku.
flamengista napisał(a):

|
Jakoś nie zauważyłem, żeby nasz gniazdowy pluł im w twarz. Ale przepraszam, ja jestem prosty chłopak z Bronowic i najwyraźniej nie znam poznańskich zasad savoir-vivre'u. Rozumiem, że u was jak na Diunie - utoczenie własnej śliny jest wyrazem szacunku? Bo wydawało mi się, że w polskiej kulturze kobieta jest otoczona powszechnym szacunkiem. Poznań nie jest w Polsce?
|
Szczerze mowiac nie wiem jak mozna z toba normalnie dyskutowac skoro widzisz co chcesz widziec, a nie dostrzegasz tego, co nie pasuje do twojej tezy. Postaram sie wytlumaczyc lopatologicznie to moze zrozumiesz. Na wstepie filmu: gosc tlumaczy cos glownemu bohaterowi, nie ma reakcji, przychodzi litar tez tlumaczy, brak reakcji (badz jakies pijackie sapanie). Myslisz, ze gdyby twoi koledzy podczas meczu z Realem dostali na dzien dobry jakies odpowiedzi najebanego towarzystwa w garniakach "mamy bilety, wiec spierdalajcie", to zostawiliby ich, bo przeciez tu jest Krakow i kultura?

Nie badz smieszny. Tamci zrozumieli, ten nie zrozumial. Przyszedl potem z rodzinka, napinal sie zza plecow kobiety (moze to tez zachowanie powazane w kulturalnym Krakowie, potwierdzisz?) i skonczyl jak skonczyl. Widocznie po tych kilku minutach tlumaczenia komus zabraklo cierpliwosci.
Cytat:
|
I jeszcze jedna kwestia. Co innego, jak ktoś wchodzi na mecz klubowy i pcha się na sektor ultras. Przy czym już na wstępie klub powinien zawiadamiać, jakie są oczekiwania wobec tych, co siedzą na tym sektorze.
|
Powtorze sie. Na samym poczaku dostawal takie instrukcje i widocznie nie dostosowal sie do nich. Jak jedziesz na obcy stadion i nie znasz panujacych tam regul, to pchasz sie wszedzie i olewasz wszystko, bo "masz bilet i ....!"? Rusz makowka.
Cytat:
|
Natomiast tu chodziło o mecz kadry narodowej. Na mecze kadry chodzą m.in. fani Małysza, wielbiciele wuwuzeli i Edyty Górniak. Ci ludzie kupili bilety i mają prawo oczekiwać, że będą traktowani jak klienci, którzy zapłacili za spektakl. Chcą się też na stadionie czuć bezpiecznie.
|
Pewnie temu klientowi przedstawiono oferte i wymagania miejsca w jakim sie znajdowal. Nie spodobala mu sie, badz nie spelnial kryteriow, wiec wskazano mu inna propozycje adekwatna do ceny biletu za ktory zaplacil lub stanu upojenia w jakim sie znajdowal.
Dalej znowu jakies gadki o pluciu kobiet, wiec nie trace cennych kilobitow

Proponuje poczekac do ukazania sie odpowiedzi drugiej strony, bo jak na razie glos miala gazietka i jej fanatycy
