|
Kreseq- pewnie do mnie pijesz więc Ci odpowiem: jestem na stadionie od 96roku. od 2002 na każdym meczu przy R22.
więc będę się wypowiadał jako doświadczony kibic. A co przeszkadza w dzieleniu kibiców na pikników i dopingujących? ja jak nie mam ochoty śpiewać to idę usiąść koło młyna proste czy nie?
Znam ludzi którzy jeżdżą tylko na reprezentację od ładnych kilkunastu-kilkudziesięciu lat i nigdy nie widziałem aby mieli twarze pomalowane baloniki czy inne badziewie. bo choć oni nie są aż tak zaangażowani w sprawy kibicowskie to wiedzą że zajmując miejsce w młynie się śpiewa dlatego siedzą na innych sektorach. ale tego takiemu tumanowi jak ten na filmie nie wytłumaczysz skoro był pierwszy raz na meczu.
Jak byłem w Kielcach na meczu Polski poszedłem za bramkę dopingować ale jak zaczęły się bluzgi na Wisłę to po 5 min. wyszedłem!
I chyba nie rozumiesz różnicy między piknikiem a gostkiem który jest na meczu 2raz w życiu. Bo piknikiem może być mój dziadek mający swoje miejsce na stadionie i dookoła samych znajomych panów. i jakoś dziwnym trafem nigdy sobie nie pomylił sektora. ale płaczki zawsze się znajdą! "bo tam tańsze bilety więc tam sobie pójdę i w dupie mam czy się śpiewa czy nie" prawda?
Dla Ciebie ważne jest zapełnienie stadionu. I gówno Cię obchodzi że atmosfera na reprezentacji jest jaka jest. byle tylko zgadzała się kasa w skarbonce. Smutne że są tacy kibice. Ty pewnie byś chciał żeby ceny biletów wynosiły 150zł.
Rasialdo- skoro nie wiem o czym mówię to wytłumacz mi fenomen: siatkarze siatkarki piłka ręczna grają fajnie to ludzie są na trybunach ale jak za jakiś czas poziom spadnie to co? Kto będzie dopingował? ci ludzie z wymalowanymi twarzami? no chyba nie. bo oni przychodzą się pokazać.
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej
Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy
|